UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Rodzinne wycieczki między laguną a Casoni

Dziś wyjeżdżamy na wycieczkę łodzią, aby poznać lagunę. Naszym przewodnikiem będzie Kapitan Igloo, sympatyczny i ekstrawertyczny marynarz pełen niespodzianek i anegdot do opowiedzenia. Czeka na nas na swojej 20-osobowej łodzi, przycumowanej, jak zawsze, przed restauracją Ai Casoni. Wsiadamy na pokład z naszymi dziećmi w wieku 2,5 i 10 lat i uzgadniamy, że kapitan powiedzie nas przez kanały trzeciego basenu do pięknego sosnowego lasu w La Brussa i charakterystycznych domostw casoni. Odpływamy ok. 11:30 i po około 20 minutach podróży po spokojnych wodach laguny Bibione docieramy na dziką plażę La Brussa. La Brussa to plaża z miękkim, złotym piaskiem położona w obrębie oazy krajobrazowej Valle Vecchia.

To magiczne i niczym nieskażone miejsce, otoczone długimi piaszczystymi wydmami, które oddzielają plażę od zielonego lasu sosnowego. Tutaj popływaliśmy w przejrzystym i czystym morzu z płytką wodą, w której dzieci mogły kąpać się z zachowaniem pełni bezpieczeństwa. Jeśli nie przepadacie za podróżami łodzią, do tego rajskiego zakątka można dotrzeć także samochodem, ale podróż trwa trochę dłużej (z Bibione to ok. 35 km). W mgnieniu oka zrobiła się pora na obiad. Zdecydowaliśmy się zjeść w Restauracji Mazarack, znanej z dań rybnych, choć oferuje także przepyszne dania mięsne, a także możliwość jedynie wypicia czegoś orzeźwiającego w gorące letnie dni. Tutaj wszystko jest dostosowane do potrzeb dzieci: w strefie zewnętrznej znajduje się placyk zabaw, zjeżdżalnia, kącik dla najmłodszych chroniony zamykaną bramką. W łazience dostępny jest przewijak.




Zadowoleni z obiadu i z pełnym żołądkiem wsiedliśmy z powrotem na pokład i rozpoczęliśmy rejs powrotny kanałami Trzeciego Basenu w kierunku domów rybaków. Płynąc, mogliśmy podziwiać niesamowitą roślinność, na którą składają się tamaryszek, trzciny, niezliczone kwitnące wrzosy, a oprócz nich wiele rodzin łabędzi, mewy, kaczki, krzyżówki, czaple i łyski. Nie trzeba dodawać, że dla naszych dzieci możliwość zobaczenia tak wielu różnych zwierząt była niesamowitą przygodą.

Około godziny 16 powróciliśmy w miejsce, z którego wypłynęliśmy, szczęśliwi po spędzeniu dnia innego niż zawsze, zanurzeni w ciszę przyrody, odkrywając zakątki Bibione, o których wyjątkowości nie mieliśmy pojęcia. Pomimo bardzo gorącego dnia i przedziału godzinowego tylko dla odważnych (wypłynięcie o 11.30 i powrót 16.00) nikt z nas nie cierpiał z powodu upału, do czego przyczyniły się lekka bryza i bardzo duża markiza, prawie w całości zakrywająca łódź.




To doświadczenie sprawiło nam ogromną frajdę i gorąco polecamy je wszystkim, nawet osobom cierpiącym na choroby morskie, ponieważ prędkość rejsu jest bardzo mała, a woda praktycznie stojąca, gdyż kanały są na całej długości osłonięte roślinnością.

Jeśli chcesz zorganizować własną wycieczkę łodzią z Kapitanem Igloo, możesz to zrobić kontaktując się z nim bezpośrednio:



Jeśli chcesz zjeść obiad w Restauracji Mazarack, radzimy dokonać rezerwacji: